Rozpadamy się, w środku już dawno jesteśmy nieżywi, a mimo tego nadal oddychamy krztusząc się tym pustym powietrzem. Uśmiech.
Nudne już robi się ciągłe chodzenie na Kłoki, ale nie ma nic innego do roboty, trzeba zrobić coś by druga połowa wakacji była ciekawsza.
Czasami nawet jeśli nie chcemy, musimy zrezygnować, nie możemy brnąć w coś co Nas tak naprawdę niszczy. Musimy odróżniać osoby, które na Nas zasługują, pomiędzy tymi którzy nie zasługują na nikogo. Zmienił się? Nie raz to jeszcze usłyszysz, nie raz przekonasz się, że nie zmieniło się nic. Nie otwieraj bramy komuś, kto za każdym razem gdy przez nią przejdzie, niszczy wszystko co się za nią znajduje. Nie warto.
Znów siedzisz ze wzrokiem głucho wpatrzonym w okno, deszcz za oknem, idealnie opisuje część tego co dzieje się w środku Ciebie.
Nie wiem co napisać, nie mam chyba dzisiaj wystarczająco weny i humoru.
Cześć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz