Rozpadamy się, w środku już dawno jesteśmy nieżywi, a mimo tego nadal oddychamy krztusząc się tym pustym powietrzem. Uśmiech.
Nudne już robi się ciągłe chodzenie na Kłoki, ale nie ma nic innego do roboty, trzeba zrobić coś by druga połowa wakacji była ciekawsza.
Czasami nawet jeśli nie chcemy, musimy zrezygnować, nie możemy brnąć w coś co Nas tak naprawdę niszczy. Musimy odróżniać osoby, które na Nas zasługują, pomiędzy tymi którzy nie zasługują na nikogo. Zmienił się? Nie raz to jeszcze usłyszysz, nie raz przekonasz się, że nie zmieniło się nic. Nie otwieraj bramy komuś, kto za każdym razem gdy przez nią przejdzie, niszczy wszystko co się za nią znajduje. Nie warto.
Znów siedzisz ze wzrokiem głucho wpatrzonym w okno, deszcz za oknem, idealnie opisuje część tego co dzieje się w środku Ciebie.
Nie wiem co napisać, nie mam chyba dzisiaj wystarczająco weny i humoru.
Cześć.
poniedziałek, 28 lipca 2014
piątek, 25 lipca 2014
Zamiast iść, stoimy w miejscu lub cofamy się w czas który już dawno nie ma znaczenia, który niszczy Nas tym że w niego wracamy.
Nie możemy tak. Nie zmienimy nic z przeszłości, więc powinniśmy robić wszystko by jutro było lepsze, porażki mają uczyć, a nie sprawiać że się w nie pogłębiamy. Każdy dzień jest dla Nas szansą na odniesienie zwycięstwa. Na starcie możemy dostawać same haki od życia ale tak naprawdę liczy się to jak dotrzesz do mety.
Niestety nie potrafię się do tego przystosować, poddałam się dawno już, ale chcę by ktoś wziął parę tych słów pod uwagę.
Chcemy szczęścia, a zamiast do niego biec, uciekamy od niego jak najdalej. Pogubiłam kierunki, już dawno.
Dzisiaj pogoda się trochę już poprawiła. Oglądałyśmy z Wiktorią film, smutny. Takie najbardziej mi się podobają.
Każda spływająca łza po Twoim policzku uczy Cię, każda ma swoją historie, ma swoje emocje i pozwala Twojemu środkowi, temu co tam kryjesz, wydostać się na zewnątrz. Nie wstydź się płakać, są ludzie którzy się tego wstydzą. Nie masz wpływu na swoje emocje, zamiast dusić je w środku, pozwól im oddychać.
Krzyczysz szeptem, otacza Cię cisza pełna krzyku, drzesz się najgłośniej jak potrafisz ale nikt nie potrafi Cię usłyszeć.
~To że coś jest widzialne nie oznacza, że to widzimy
Czasem lepiej być samotnym niż z byle kim. Związek to nie tylko status, przytulanie, całowanie, spędzanie czasu. To jest więź. Więź pomiędzy dwoma ludźmi. Nie bez powodu to się tak nazywa. Nie ma więzi = nie ma związku. Tyle w temacie.
Osoba, która ciągle traci. Od której ludzie odchodzą.
Masz wszystko i nagle zostajesz z niczym. Uważaj jaki krok stawiasz.

Nie możemy tak. Nie zmienimy nic z przeszłości, więc powinniśmy robić wszystko by jutro było lepsze, porażki mają uczyć, a nie sprawiać że się w nie pogłębiamy. Każdy dzień jest dla Nas szansą na odniesienie zwycięstwa. Na starcie możemy dostawać same haki od życia ale tak naprawdę liczy się to jak dotrzesz do mety.
Niestety nie potrafię się do tego przystosować, poddałam się dawno już, ale chcę by ktoś wziął parę tych słów pod uwagę.
Chcemy szczęścia, a zamiast do niego biec, uciekamy od niego jak najdalej. Pogubiłam kierunki, już dawno.
Dzisiaj pogoda się trochę już poprawiła. Oglądałyśmy z Wiktorią film, smutny. Takie najbardziej mi się podobają.
Każda spływająca łza po Twoim policzku uczy Cię, każda ma swoją historie, ma swoje emocje i pozwala Twojemu środkowi, temu co tam kryjesz, wydostać się na zewnątrz. Nie wstydź się płakać, są ludzie którzy się tego wstydzą. Nie masz wpływu na swoje emocje, zamiast dusić je w środku, pozwól im oddychać.
Krzyczysz szeptem, otacza Cię cisza pełna krzyku, drzesz się najgłośniej jak potrafisz ale nikt nie potrafi Cię usłyszeć.
~To że coś jest widzialne nie oznacza, że to widzimy
Czasem lepiej być samotnym niż z byle kim. Związek to nie tylko status, przytulanie, całowanie, spędzanie czasu. To jest więź. Więź pomiędzy dwoma ludźmi. Nie bez powodu to się tak nazywa. Nie ma więzi = nie ma związku. Tyle w temacie.
Masz wszystko i nagle zostajesz z niczym. Uważaj jaki krok stawiasz.
środa, 23 lipca 2014
Każdy człowiek potrzebuje mieć kogoś, dla kogo po prostu będzie, dla kogo będzie wszystkim, do kogo będzie mógł się przytulić, powiedzieć że kocha i sam usłyszeć to samo. Samotność jest olbrzymim krokiem do śmierci. I choć ledwo odrośliśmy od ziemi, wiemy co to ból, wiemy co to uczucie bycia niepotrzebnym, bo tak naprawdę potrzebujemy tej jednej osoby, która nas doceni takich jacy jesteśmy, która będzie wspierać, martwić się, robić wszystko by było dobrze. Potrzebujemy kogoś kto będzie Nas kochał, kto wskoczy za Nas w ogień. Bez takiej osoby czujemy się dnem.
Ten kto posiada takiego kogoś powinien to docenić, powinien docenić to, że ma kogoś takiego. I robić wszystko by nie stracić.
Mijają doby, a Ty nadal sam, i udajesz że wszystko jest dobrze gdy tak naprawdę w środku wymierasz. To bez znaczenia.
Zepsuła się trochę pogoda. Może i lepiej, trochę sobie odpocznę i więcej posiedzę w domu.
Nie wiem, zobaczymy jaka będzie jutro.
I ciągle tęsknisz, mimo wszystko, każdego dnia wmawiasz sobie że nie, że już dawno zapomniałaś, a tak naprawdę każdej minuty myślisz o nim i ciągle płaczesz w środku, bo wiesz że nic już nie wróci, wszystko już minęło, to tylko przeszłość. A oddałabyś wszystko by cofnąć się chociaż na jeden dzień. Nic nie da się już zrobić, za późno. Wciąż nie umiesz się z tym pogodzić.
Potrzebujemy płaczu, on Nas oczyszcza. Chociaż na chwilkę.
Gdy patrzył Ci w oczy,gdy tulił Cię mocno do siebie a Ty czułaś że mogłabyś teraz tak umrzeć, w jego ramionach, gdy spędzaliście ze sobą tyle czasu, a każda minuta była tak bardzo cenna, gdy uśmiechał się do Ciebie i dziękował Ci że jesteś, gdy był dla Ciebie wszystkim, wszystkim co się dla Ciebie liczyło, nie widziałaś nic poza nim. Gdy powtarzał Ci,że jesteś piękna i że nigdy Cię nie zostawi, że jesteś idealna, gdy trzymał Cię za ręke a Ty czułaś się bezpieczna, gdy był, był tylko Twój. Moment gdy zostaliście skreśleni. Skreśleni przez życie. Gdy wszystko posypało się na kawałki i nic nie dało się już poskładać.
W oczach widać całą prawdę smutku, widać wszystko.
Gdy nie masz nic , nie masz nic do stracenia. Tyle już straciłeś.
Uśmiechnij się.

Ten kto posiada takiego kogoś powinien to docenić, powinien docenić to, że ma kogoś takiego. I robić wszystko by nie stracić.
Mijają doby, a Ty nadal sam, i udajesz że wszystko jest dobrze gdy tak naprawdę w środku wymierasz. To bez znaczenia.
Zepsuła się trochę pogoda. Może i lepiej, trochę sobie odpocznę i więcej posiedzę w domu.
Nie wiem, zobaczymy jaka będzie jutro.
I ciągle tęsknisz, mimo wszystko, każdego dnia wmawiasz sobie że nie, że już dawno zapomniałaś, a tak naprawdę każdej minuty myślisz o nim i ciągle płaczesz w środku, bo wiesz że nic już nie wróci, wszystko już minęło, to tylko przeszłość. A oddałabyś wszystko by cofnąć się chociaż na jeden dzień. Nic nie da się już zrobić, za późno. Wciąż nie umiesz się z tym pogodzić.
Potrzebujemy płaczu, on Nas oczyszcza. Chociaż na chwilkę.
Gdy patrzył Ci w oczy,gdy tulił Cię mocno do siebie a Ty czułaś że mogłabyś teraz tak umrzeć, w jego ramionach, gdy spędzaliście ze sobą tyle czasu, a każda minuta była tak bardzo cenna, gdy uśmiechał się do Ciebie i dziękował Ci że jesteś, gdy był dla Ciebie wszystkim, wszystkim co się dla Ciebie liczyło, nie widziałaś nic poza nim. Gdy powtarzał Ci,że jesteś piękna i że nigdy Cię nie zostawi, że jesteś idealna, gdy trzymał Cię za ręke a Ty czułaś się bezpieczna, gdy był, był tylko Twój. Moment gdy zostaliście skreśleni. Skreśleni przez życie. Gdy wszystko posypało się na kawałki i nic nie dało się już poskładać.
W oczach widać całą prawdę smutku, widać wszystko.
Gdy nie masz nic , nie masz nic do stracenia. Tyle już straciłeś.
Uśmiechnij się.

poniedziałek, 21 lipca 2014
Im bardziej jesteś dobry, tym bardziej dostajesz kopy po dupie. Jaki w tym sens?
Czasami myślę, że lepiej być kamieniem. Ale nie chcę być taka jak większość. Nie muszę być kimś dla innych, mogę być nic nie znaczącym jednym z wielu ziarnkiem piasku, ale ważne jest to bym sama wiedziała ile znaczę dla samej siebie.
Wakacje mijają, jednego dnia jest lepiej jednego gorzej, ale jakoś lecą.
Nim się obejrzę znowu pójdę do szkoły, zostało już tylko nieco więcej niż połowa.
Czasami naprawdę nienawidzę ludzi, choć nie potrafię kogoś nienawidzić.
I fajnie jest mieć dla kogo wstawać każdego dnia. To że masz wokół siebie ludzi, nie oznacza że nie możesz czuć się samotnie. Można być samemu nawet w tłumie ludzi. Osoby obok Ciebie są jakby za szybą, widzisz ich ale nie możesz ich dotknąć, są niby tak blisko a czujesz jakby byli daleko.
Nie mamy na wszystko wpływu, tak już jest.
Nie mamy wpływu na słowa innych ludzi, na prześladujące Nas czarno-białe filmy wspomnień, które już dawno straciły swoją wartość, teraz mają wartość tylko w Naszych myślach.
Czasami bolą, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić.
Do ludzi, do czynności, do odczuć, do miejsc.
Ale wszystko można stracić, w jednej chwili. Straty bolą najmocniej. Boli że z osobami z którymi kiedyś dzieliłeś swoje myśli, dzisiaj dzielisz się tylko słowem "cześć".
Dzisiaj spędziłam dzień nad jeziorkiem z przyjaciółmi. Pierwszy raz płynęłam kajakiem.
Chyba z godzinę próbowaliśmy odpalić grilla, ale daliśmy rade, bo my zawsze dajemy.
To wszystko zmienia się w takim tempie, że jest to wręcz nie do zauważenia. Zauważasz to dopiero później, gdy zdajesz sobie sprawę z tego co miałeś a już tego nie masz, co robiłeś a czego już nie możesz, zauważasz wszystko postawione w zupełnie innym kierunku. Kierunku przeciwnym do Ciebie.
Ludzie są naiwni, niech tak pozostanie. :)
Ok, na dzisiaj chyba starczy :)
będę tu pisała o swoich odczuciach, przemyśleniach, na jakieś tematy :)
dobranoc.

Czasami myślę, że lepiej być kamieniem. Ale nie chcę być taka jak większość. Nie muszę być kimś dla innych, mogę być nic nie znaczącym jednym z wielu ziarnkiem piasku, ale ważne jest to bym sama wiedziała ile znaczę dla samej siebie.
Wakacje mijają, jednego dnia jest lepiej jednego gorzej, ale jakoś lecą.
Nim się obejrzę znowu pójdę do szkoły, zostało już tylko nieco więcej niż połowa.
Czasami naprawdę nienawidzę ludzi, choć nie potrafię kogoś nienawidzić.
I fajnie jest mieć dla kogo wstawać każdego dnia. To że masz wokół siebie ludzi, nie oznacza że nie możesz czuć się samotnie. Można być samemu nawet w tłumie ludzi. Osoby obok Ciebie są jakby za szybą, widzisz ich ale nie możesz ich dotknąć, są niby tak blisko a czujesz jakby byli daleko.
Nie mamy na wszystko wpływu, tak już jest.
Nie mamy wpływu na słowa innych ludzi, na prześladujące Nas czarno-białe filmy wspomnień, które już dawno straciły swoją wartość, teraz mają wartość tylko w Naszych myślach.
Czasami bolą, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić.
Do ludzi, do czynności, do odczuć, do miejsc.
Ale wszystko można stracić, w jednej chwili. Straty bolą najmocniej. Boli że z osobami z którymi kiedyś dzieliłeś swoje myśli, dzisiaj dzielisz się tylko słowem "cześć".
Dzisiaj spędziłam dzień nad jeziorkiem z przyjaciółmi. Pierwszy raz płynęłam kajakiem.
Chyba z godzinę próbowaliśmy odpalić grilla, ale daliśmy rade, bo my zawsze dajemy.
To wszystko zmienia się w takim tempie, że jest to wręcz nie do zauważenia. Zauważasz to dopiero później, gdy zdajesz sobie sprawę z tego co miałeś a już tego nie masz, co robiłeś a czego już nie możesz, zauważasz wszystko postawione w zupełnie innym kierunku. Kierunku przeciwnym do Ciebie.
Ludzie są naiwni, niech tak pozostanie. :)
Ok, na dzisiaj chyba starczy :)
będę tu pisała o swoich odczuciach, przemyśleniach, na jakieś tematy :)
dobranoc.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
